Cześć,
obiecałem Wam, więc teraz słowa dotrzymuję. W dzisiejszym poście zamieszczam zdjęcie mojego koła garncarskiego. Na zdjęciu widać też trochę narzędzi, które ułatwią Wam pracę nad Waszymi naczyniami.
Wydawać się może, że to klasyczny bałagan, ale chwilę czasu mi zajęło, żeby umieścić na zdjęciu wszystko co na początku będzie Wam potrzebne. Na dole od lewej widać wiadro z wodą, nie wypalone cegły, a po prawej wysychającą miseczkę. Całość stoi na surowej desce, na którą odkładam gotowe wyroby.
Po lewej stronie zdjęcia widać, nazwijmy to roboczo "ławeczkę czeladniczą", a na pierwszym planie kawałek płyty i wałek do ubijania i wyrabiania gliny. Dawniej takie wyrabianie nazywano "klusowaniem". Zazwyczaj robiono to na masywnym stole.
Za siedziskiem dla moich czeladników znajduje się jeszcze pudełko na rzadziej używane narzędzia. Znajdują się w nim na przykład: cyrkiel kabłąkowy, szpachelki o nietypowych kształtach, oczka rzeźbiarskie itp.
Na ławce garncarza, po prawej stronie na pierwszym planie znajduje się tzw. "maczka", czyli naczynie z wodą, w którym znajdują się najczęściej używane narzędzia: cykliny, drewniane szpachelki, gąbki i struna do odcinania naczyń od kręgu.
Jeżeli macie jakieś pytania, to przesyłajcie je na adres: grisza.dybowski@gmail.com

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz